-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
Marynarz Polski • Miesięcznik Marynarki Wojennej Rok I, nr 2 maj 1946
Wydawnictwo: ZPW Marynarki Wojennej 1946
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi: przebarwienia okładki, lekkie zagięcia, egzemplarz posiada odręczny podpis własnościowy „Własność Andrzeja K. Laszczki” oraz pieczątkę „Andrzej Laszczka”
Jeden z najwcześniejszych numerów powojennego czasopisma polskiej Marynarki Wojennej. Prezentowany egzemplarz to Rok I, nr 2 z maja 1946 roku, a więc drugi numer pisma, wydany zaledwie rok po zakończeniu działań wojennych w Europie.
Bogato ilustrowane czasopismo poświęcone Marynarce Wojennej, historii działań morskich, okrętom, odbudowie polskiej floty oraz marynarkom innych państw. Numer zawiera liczne fotografie, fotomontaże i materiały dokumentalne.
Wśród zamieszczonych tekstów znajduje się artykuł komandora Włodzimierza Steyera „Jak marynarze radzieccy oddawali nam swoje okręty”, dotyczący przekazania Polsce jednostek radzieckich. Ponadto numer zawiera m.in. materiały „Otrzymaliśmy nowe okręty”, „O okrętach wojennych”, „Nowe krążowniki szwedzkie”, „Marynarka Wojenna Z.S.R.R.”, „O.R.P. Grom”, „Budujemy własną flotę” oraz „Tradycja marynarskiego munduru”.
Szczególnie interesującym i dziś rzadko przywoływanym materiałem jest artykuł dotyczący powojennego odkrycia w Zakładzie Anatomii w Gdańsku śladów wytwarzania mydła z ludzkiego tłuszczu. Współczesny portal historyczno-morski „Nasz Bałtyk” odnalazł właśnie w tym numerze „Marynarza Polskiego” z maja 1946 roku materiał dotyczący tej sprawy i zestawił go ze wspomnieniami dr. Wincentego Natkańskiego.
Według przytoczonej przez „Nasz Bałtyk” relacji Natkański przybył do Gdańska w kwietniu 1945 roku i pracował w szpitalu Akademii Medycznej. Podczas prowadzonego w maju 1945 roku usuwania zwłok z terenu Gdańska i Wrzeszcza miał odwiedzić Zakład Anatomii, gdzie zobaczył zwłoki, fragmenty ludzkiej skóry, kocioł zawierający szczątki oraz szarawą substancję określoną przez jednego z pracowników jako mydło wykonane z ludzkiego tłuszczu. Natkański twierdził również, że zawiadomił o odkryciu władze miasta, po czym sprawą miała zająć się komisja.
Autor opracowania w „Naszym Bałtyku” podaje, że przez długi czas poszukiwał materialnego potwierdzenia tej relacji, aż odnalazł poświęcony sprawie artykuł właśnie w drugim numerze „Marynarza Polskiego” z maja 1946 roku. Dzięki temu egzemplarz jest interesujący nie tylko dla kolekcjonerów historii polskiej Marynarki Wojennej, ale również jako wczesne powojenne źródło prasowe dokumentujące informacje o zbrodniach i ich następstwach ujawnianych bezpośrednio po zakończeniu wojny.